Tyle weźmiemy z naszej przemiany, ile odwagi i obecności w nią wniesiemy!

 

Tyle weźmiemy z naszej przemiany, ile odwagi i obecności w nią wniesiemy

Każdy mówi, że chce się zmienić.
Że chce nowego życia.
Że chce przestać cierpieć.
I to prawda – chcesz.
Ale czy jesteś gotowa się temu naprawdę przyglądać?
Wejść w to świadomie, odważnie, dzień po dniu?

Bo przemiana nie dzieje się sama.
Nie dzieje się od patrzenia na nią z daleka.
Nie dzieje się, kiedy chowasz się za wymówkami, że to jeszcze „nie czas”.

  Przemiana to nie magia. To decyzja.

Każdy chce efektów.
Ale nie każdy chce zapłacić ich cenę.
Bo cena jest wysoka.
To twoja obecność.
To twoja odwaga.
To twoje gotowe serce, żeby czasem się rozsypać, żeby poczuć ból, żeby przyznać się do prawdy.

Przemiana nie przychodzi do ludzi, którzy stoją na brzegu i tylko patrzą.
Przychodzi do tych, którzy zanurzają się w swoje życie – całe, bez udawania.

  Dlaczego tak trudno być obecnym w swojej przemianie?

 Bo czasem łatwiej uciec niż patrzeć w lustro.
 Bo czasem to boli bardziej niż cokolwiek wcześniej.
 Bo nie wiesz, co znajdziesz na końcu tej drogi.
 Bo boisz się, że nie dasz rady.

Ale wiesz co?
To wszystko jest częścią przemiany.
Odwaga nie oznacza, że się nie boisz.
Odwaga oznacza, że idziesz mimo strachu.
Obecność oznacza, że jesteś z tym wszystkim, zamiast udawać, że to nie twoje.

   Na koniec…

Przemiana daje ci tylko tyle, ile w nią wnosisz.
Jeśli wchodzisz w nią nieobecna – ona minie cię niezauważenie.
Jeśli wchodzisz w nią bez odwagi – ona się zatrzyma.

Ale jeśli zdecydujesz:
„Będę przy sobie. Będę odważna. Będę obecna.”
To życie się odwdzięczy.
I naprawdę zaczniesz stawać się sobą.

Jeżeli czujesz ,że to Twój czas zapraszamy na bezpłatną konsultację.

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top