uzależnienie

Czasem największym krokiem w związku… jest spojrzenie na siebie !

Nie zawsze potrzebujesz zmieniać partnera, by w związku poczuć więcej spokoju, bliskości i zrozumienia.
Czasem wystarczy… zacząć od siebie.
Ten tekst nie jest o braniu winy na siebie.
To tekst o największym i najtrudniejszym kroku – spojrzeniu w lustro. Zobaczeniu, jak nasze rany, schematy i przekonania wpływają na to, jak budujemy relacje. I jak wiele może się zmienić, gdy zamiast mówić: „on/ona się musi zmienić”, mówimy: „zacznę od siebie”.
To nie uległość. To siła.
To nie zgoda na byle co. To wzięcie odpowiedzialności za swoje emocje.
Może właśnie od tego zaczyna się prawdziwa bliskość?

Czasem największym krokiem w związku… jest spojrzenie na siebie ! Read Post »

Nie potrzebuję już, żeby życie było idealne. Potrzebuję, żeby było moje:)

Nie potrzebuję już, żeby życie było idealne. Potrzebuję, żeby było moje. Przestałam gonić za perfekcją, bo zrozumiałam, że w tej gonitwie… gubiłam siebie.
Dziś nie próbuję już spełniać cudzych oczekiwań. Nie udaję, że wszystko gra.
Zamiast tego — tworzę swoje życie tak, jak naprawdę tego chcę.
Z niedoskonałościami, z przerwami, z emocjami, które są trudne — ale moje.
Bo nie chodzi o to, żeby było perfekcyjnie.
Chodzi o to, żeby było prawdziwie. I naprawdę po mojemu.

Nie potrzebuję już, żeby życie było idealne. Potrzebuję, żeby było moje:) Read Post »

Zanim wszystko zrozumiesz… po prostu bądź !

Nie wszystko musisz rozumieć.
Nie każdą emocję trzeba nazwać.
Nie każdą trudność trzeba natychmiast wyjaśnić.
Czasem największym przełomem na początku jest… po prostu być.
Bez odpowiedzi. Bez planu. Bez potrzeby kontroli.
W tym artykule przeczytasz o sile obecności — tej prawdziwej, cichej, wewnętrznej.
Bo to właśnie ona daje nam możliwości do zmiany.
I pozwala poczuć ulgę… nawet jeśli zmiany przychodzą powoli.

Zanim wszystko zrozumiesz… po prostu bądź ! Read Post »

Moja przeszłość mnie ukształtowała, ale to ja piszę dalszy ciąg!

Twoja przeszłość może tłumaczyć, skąd przyszłaś — ale nie musi decydować, dokąd pójdziesz.
Nie musisz już nosić cudzych ran jak swojej tożsamości.
Nie musisz reagować jak wtedy, gdy byłaś bezbronna.
Możesz powiedzieć: „to część mojej historii… ale to nie cała ja”.
Przeczytaj, jak można odciąć się od starych schematów — i zacząć pisać swój własny ciąg dalszy.

Moja przeszłość mnie ukształtowała, ale to ja piszę dalszy ciąg! Read Post »

Dziękuję sobie, że się nie poddałam :)

Czasem najtrudniejsze, co możesz zrobić… to nie uciec.
Nie poddać się, kiedy wszystko w Tobie krzyczy: „dosyć”.
Ten tekst jest właśnie o tym.
O sile, która nie wygląda jak siła — bo płacze, bo się boi, bo drży.
Ale mimo tego idzie dalej.
Jeśli masz za sobą momenty, których nikt nie widział — ale Ty wiesz, ile Cię kosztowały…
Ten tekst jest dla Ciebie.
Dziękuj sobie.
Bo może to, że się nie poddałaś… zmieniło więcej, niż dziś widzisz.

Dziękuję sobie, że się nie poddałam :) Read Post »

Scroll to Top