alkohol

Jak przestać się bać własnych emocji?

Czasem to nie świat nas przeraża. To, co mamy w sobie.
Nie umiemy usiąść sami ze sobą. Zatrzymać się, poczuć – i nie uciekać. Bo kiedy emocje przychodzą – lęk, złość, wstyd, smutek – od razu próbujemy je zagłuszyć. Zająć się czymkolwiek. Przewinąć dalej. I właśnie wtedy zaczyna się problem. Bo emocje, których nie chcemy czuć, nie znikają. One się kumulują.
W tym artykule nie znajdziesz cukierkowej narracji. Znajdziesz prawdę – o tym, co się dzieje, gdy zaczynamy naprawdę widzieć siebie. I o tym, jak krok po kroku nauczyć się nie bać tego, co w nas żywe.

Jak przestać się bać własnych emocji? Read Post »

Dorastanie w domu, gdzie krzyk był normą, a emocje – milczeniem

Dom, w którym dorastałaś, nie uczył rozmawiać o emocjach?
Jeśli zamiast pytań było milczenie, a zamiast wsparcia – krzyk, to ten tekst może być o Tobie.
O tym, co zostaje w głowie i ciele po dzieciństwie w emocjonalnej ciszy.
I o tym, że można się tego nauczyć – już jako dorosły.
Jeśli to brzmi znajomo – jeśli czujesz, że to Twoja historia – to nie jesteś sama.
I nie musisz dalej udawać, że wszystko gra.
Dobra wiadomość?
To da się zmienić.
I nie musisz robić tego sama.

Dorastanie w domu, gdzie krzyk był normą, a emocje – milczeniem Read Post »

Wewnętrzne dziecko.

W ostatnich latach bardzo często słyszę: „Zajmij się swoim wewnętrznym dzieckiem”.
Rozumiem, że dla wielu to pomocna metafora – sposób na dotarcie do trudnych emocji z przeszłości. Ale dla mnie… to nie działa. Zamiast zbliżać mnie do siebie, oddala. Sprawia, że zaczynam dzielić siebie na „małą ja” i „dorosłą ja”, zamiast wziąć odpowiedzialność za to, co czuję tu i teraz – jako jedna, spójna osoba.
W tym artykule dzielę się moją perspektywą: dlaczego nie utożsamiam się z tą koncepcją i jak uczę się regulować emocje bez opowiadania sobie historii o wewnętrznym dziecku.
To nie jest krytyka. To inna droga. I może komuś – tak jak mnie – będzie bliższa i bardziej realna.

Wewnętrzne dziecko. Read Post »

Nadmierna potrzeba kontroli to nie cecha!

Lubisz mieć wszystko pod kontrolą? A może raczej… boisz się, co będzie, jeśli nie będziesz?
A może to bardziej wynika z tego, że musisz wszystko wiedzieć?
W nowym artykule piszę o tym, że potrzeba kontroli to często nie cecha charakteru – tylko reakcja na dawne zranienia, chaos, brak wpływu. Ale niestety też wada, nad którą trzeba pracować. I można to zmienić. Bez presji. Bez osądu. Z troską i świadomością, że nie wszystko musimy „ogarniać”.
I nie wszystko musimy wiedzieć.
Bez kontroli żyje się nam i naszym najbliższym dużo łatwiej.

Nadmierna potrzeba kontroli to nie cecha! Read Post »

Manipulacja w relacji :(

Czasem nie potrafisz tego nazwać, ale czujesz się winna, przygaszona, zagubiona. Niby relacja jest „w porządku”, ale w Twojej głowie coraz większy chaos. Może to nie „Twoja nadwrażliwość”. Może to manipulacja. W tym artykule znajdziesz konkretne sygnały i pierwsze kroki, by przestać dawać się wciągać.

Manipulacja w relacji :( Read Post »

Jak wygląda prawdziwa zmiana?

Jak wygląda prawdziwa zmiana?
Może nie tak, jak myślisz?
Zmiana nie przychodzi z fanfarami.
Nie wygląda jak wielka decyzja ani zryw motywacji.
Często wygląda jak zmęczenie, wątpliwości, milion małych kroków.
📌 W nowym wpisie przeczytasz:
– dlaczego zmiana to nie „nowy ja”, tylko powrót do siebie,
– czemu nie czujesz się „lepiej” – choć robisz dobrą robotę,
– i co tak naprawdę świadczy o tym, że idziesz naprzód.

Jak wygląda prawdziwa zmiana? Read Post »

Scroll to Top