
Ile razy zaczynałaś od nowa?
Nowe miasto, nowy związek, nowa praca, nowa pasja…
Wszystko po to, żeby uciec.
Od bólu.
Od wspomnień.
Od siebie.
Ale niezależnie, dokąd pójdziesz – zawsze zabierzesz siebie ze sobą.
Swoje myśli.
Swoje rany.
Swoje mechanizmy.
I w końcu zauważysz, że scenariusz się powtarza.
Dlaczego?
Bo można zmienić wszystko dookoła – ale jeśli nie zmienisz relacji z samą sobą, to wrócisz do punktu wyjścia.
Zmieni się otoczenie, ale nie Ty.
Zmieni się partner, ale znowu będziesz się bała bliskości.
Zmieni się praca, ale znów poczujesz się niewystarczająca.
Zmieni się rytm dnia, ale w nocy i tak wrócą te same myśli.
Nie da się uciec od siebie.
A każdy krok „ucieczki” jest wołaniem o spotkanie.
Zatrzymaj się.
Zajrzyj w siebie.
Zadaj pytanie: „Co próbuję zagłuszyć?”
To nie świat zewnętrzny Cię ratuje – to Ty możesz uratować siebie.
Ale najpierw musisz przestać uciekać.
Usiąść.
Oddychać.
Poczuć.
I powiedzieć sobie: „Nie jesteś moim wrogiem. Jesteś mną. A ja chcę cię poznać.”
💭 Co możesz zrobić?
🔹 Przestań szukać kolejnego „rozwiązania”. Zamiast tego – słuchaj siebie.
🔹 Zamiast wypełniać ciszę hałasem – pozwól sobie na nią. Cisza nie boli. Boli to, co w niej słyszysz – a co potrzebuje być zauważone.
🔹 Zacznij dialog ze sobą. Nawet jeśli czujesz w środku chaos – to też jesteś Ty.
🔹 Naucz się towarzyszyć sobie w trudnych emocjach, zamiast od nich uciekać.
🔹 Praktykuj obecność – to nie moda. To ratunek.
Przepracuj emocje.
Zobacz nad czym musisz popracować, żeby przestać uciekać.
Bo prawdziwa ulga nie przychodzi z zewnątrz.
Ona przychodzi wtedy, kiedy przestajesz przed sobą uciekać.
Jeśli czujesz ,że jesteś gotowa na zmiany, zapraszamy na bezpłatna konsultację.


