
Nie możesz się wyciszyć? Może to nie lęk, tylko niewyrażony gniew.
Myślisz, że to lęk.
To napięcie w klatce piersiowej.
To ścisk w gardle.
To chaos w głowie, który nie pozwala Ci zasnąć.
Bo przecież boisz się.
Bo zawsze się bałaś.
Bo od dziecka uczono Cię, że lęk to „normalne” – a złość? Nie wypada.
🔷 Ale… może to wcale nie lęk?
Bo pod tym, co nazywasz lękiem, bardzo często kryje się gniew.
Gniew, którego nie wolno było Ci okazywać.
Gniew, za który byłaś karana.
Gniew, który w sobie schowałaś tak głęboko, że nawet go nie rozpoznajesz.
Złość, która została w Tobie, zamiast wypłynąć.
Złość, która zamieniła się w napięcie mięśni, bezsenność i „nerwicę”.
🔷 Dlaczego tak się dzieje?
Bo złość w dzieciństwie była zakazana.
Niegrzeczna dziewczynka nie złościła się.
Nie mówiła „nie”.
Nie krzyczała.
Nie tupała nogami.
Więc nauczyłaś się ten gniew chować.
Pod dywan.
Pod uśmiech.
Pod lęk.
Bo lęk był akceptowany.
A gniew – nie.
🔷 Jak rozpoznać swój niewyrażony gniew?
🌱 Czujesz lęk, kiedy chcesz postawić granice.
🌱 Czujesz lęk, kiedy ktoś Cię rani – zamiast złości.
🌱 Czujesz się słaba i winna, zamiast wkurzona.
🌱 Czujesz napięcie w ciele, które nie znika.
To nie znaczy, że jesteś „przewrażliwiona”.
To znaczy, że Twoje ciało pamięta wszystkie razy, kiedy nie mogłaś wyrazić tego, co naprawdę czułaś.
To znaczy, że czas zobaczyć skąd ta złość się bierze i jak można ją przepracować.
🔷 Co możesz zrobić?
🌱 Zacznij od pytania: „Czego tak naprawdę się boję? A może… na kogo jestem zła?”
🌱 Naucz się rozpoznawać złość w ciele: napięte ramiona, szczęka, przyspieszony oddech.
🌱 Pisz, krzycz w poduszkę, biegaj – pozwól tej energii się uwolnić.
🌱 Daj sobie prawo do złości – to Twoje uczucie, tak samo potrzebne jak radość.
🔷 Na koniec…
Złość nie jest Twoim wrogiem.
Złość nie czyni Cię złą.
Złość to siła, która chce Cię chronić przed tym, co Cię rani.
I dopiero kiedy pozwolisz sobie poczuć złość, naprawdę poczujesz ulgę.
Bo może to nigdy nie był lęk.
Może to zawsze była złość, której nie wolno Ci było pokazać.
Najważniejsze, żeby tą złością innym nie robić krzywdy!
Trzeba zobaczyć dlaczego się pojawia i jak ją można przepracować.
Jeżeli czujesz, że powinnaś to zrobić, zapraszamy na bezpłatną konsultację.


