Nie jesteś swoim cierpieniem. Ale dopóki się z nim utożsamiasz – nie ruszysz.

 

„Nie jesteś swoim cierpieniem. Ale dopóki się z nim utożsamiasz – nie ruszysz.”

➡️ O budowaniu tożsamości poza traumą, etykietami i historią

Wielu z nas nosi w sobie głęboki ból. Czasem to wynik dzieciństwa. Czasem relacji. Czasem wydarzeń, które nas przerosły. Ale z czasem ten ból staje się czymś więcej niż wspomnieniem. Staje się częścią tożsamości.

Zaczynamy mówić o sobie: „Jestem DDA”, „Jestem ofiarą przemocy”, „Mam lęki”, „Jestem współuzależniona”. I choć te etykiety mogą być punktem wyjścia do zrozumienia siebie – bardzo łatwo mogą stać się klatką.

Bo skoro jestem ofiarą – to znaczy, że jestem słaba.
Skoro jestem DDA – to znaczy, że już zawsze będę miała problemy.
Skoro jestem zraniona – to znaczy, że nie zasługuję na zdrową miłość.

Ale to nieprawda.

Ty nie jesteś swoją przeszłością.
Nie jesteś tylko historią bólu, który ktoś ci zadał.
Nie jesteś tylko reakcją na krzywdę.

Jesteś żywym człowiekiem – który może wybrać nowe znaczenie.

To, że przeżyłaś coś trudnego, nie czyni cię na zawsze „skrzywdzoną”.
To, że byłeś słaby – nie znaczy, że nie możesz dziś być silny.
To, że kiedyś pozwalałaś przekraczać granice – nie znaczy, że nie możesz teraz ich postawić.

Utożsamianie się z cierpieniem jest jak zamarznięcie w jednej wersji siebie.
A przecież człowiek może się zmieniać.
Rozszerzać. Uzdrawiać. Wzrastać.

Dlatego ważne, byś przestała mówić sobie:
„Taka już jestem.”
I zaczęła pytać:
„Kim jeszcze mogę się stać?”

Twoja historia jest ważna – ale to nie ona pisze Twoją przyszłość.
To Ty ją piszesz – każdego dnia.

Jeśli  czujesz ,że jesteś gotowa na zmiany, zapraszamy na bezpłatna konsultację.

 

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top