„Mam to pod kontrolą” – największe kłamstwo uzależnienia!

„Mam to pod kontrolą” – największe kłamstwo uzależnienia!

 

Kontrola jako iluzja, która zabija powoli !

Osoby uzależnione rzadko zaczynają swoją historię od słów: „Mam problem”.
Zaczynają od:

  • „Wiem, kiedy przestać”
  • „To tylko dla relaksu”
  • „Nie robię nikomu krzywdy”
  • „Mam to pod kontrolą”

I to właśnie te słowa są jednym z najgroźniejszych mechanizmów obronnych uzależnienia. Bo dopóki ktoś wierzy, że kontroluje nałóg – nie widzi potrzeby, żeby z nim walczyć. A tymczasem to nałóg kontroluje jego.

Czym naprawdę jest „kontrola” w ustach osoby uzależnionej?

To nie jest racjonalna ocena sytuacji. To strategia przetrwania – psychiczny pancerz zbudowany z zaprzeczenia, minimalizowania i iluzji. Dla osoby uzależnionej przyznanie się do utraty kontroli to koniec – koniec mitu o sile, niezależności, byciu „normalnym”.

Dlatego tak długo, jak słyszysz:

„Ja panuję nad tym”,
„To nie jak u innych”,
„Nie jestem alkoholikiem, bo nie piję codziennie” –
tak długo masz do czynienia z osobą, która nie widzi realnego obrazu sytuacji.

Jak to wygląda z boku?

Bliscy osoby uzależnionej widzą, że kontrola już dawno została utracona:

  • Praca zaczyna się sypać.
  • Relacje się rozpadają.
  • Kłamstwa stają się codziennością.
  • Pojawia się agresja, wybuchy emocji, zaniedbania.

Ale gdy próbują o tym mówić, słyszą:
„Nie przesadzaj”, „To przez ciebie piję”, „To był tylko jeden raz”.
Właśnie dlatego bliscy też zaczynają wątpić w swoją ocenę rzeczywistości. I to jest dramat.

W naszej pracy mentoringowej…

…pomagamy osobom uzależnionym zobaczyć, co naprawdę znaczą ich słowa. Uczymy ich, jak rozpoznać moment, w którym granica została przekroczona – często wiele miesięcy wcześniej.
Ale równie ważne: pomagamy bliskim – współuzależnionym, partnerom, dzieciom – odzyskać zaufanie do własnych emocji i obserwacji. Bo widzą dobrze. Widzą więcej, niż osoba w nałogu jest w stanie przyjąć.

Kiedy zaczyna się prawdziwa zmiana?

Dopiero wtedy, gdy pada jedno zdanie:
„Nie mam już nad tym kontroli.”

To moment, w którym iluzja pęka. To nie jest porażka – to początek leczenia.
Bez tego zdania nie da się ruszyć dalej.

Prawda boli, ale kłamstwo zabija 🙁

Jeśli słyszysz lub sam/sama mówisz: „Mam to pod kontrolą” – zatrzymaj się. Zapytaj szczerze:

  • Czy rzeczywiście panuję nad tym zachowaniem?
  • Czy to ono zaczyna panować nade mną?

W pracy mentoringowej jesteśmy po to, żeby towarzyszyć w tym momencie przełomu. Pokazujemy, że utrata kontroli nie musi oznaczać końca. Może oznaczać początek.

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top