BLOG

Wspólna droga zaczyna się tam, gdzie kończą się projekcje.

Zanim naprawdę zobaczysz drugiego człowieka…
często najpierw musisz zobaczyć wszystko to, co myślisz, że on Ci robi.
– „On mnie nie słucha.”
– „Ona mnie nie rozumie.”
– „Znowu jestem nieważna.”
– „Znowu jestem sam.”
Tylko że… to często nie o niego i nie o nią chodzi.
To o Twoją przeszłość, która domaga się uwagi.
W nowym artykule piszemy o projekcjach – o tym, jak nieprzeżyte rany potrafią zatruwać relacje.
Ale też o tym, jak można się od nich uwolnić.
Bo prawdziwa wspólna droga zaczyna się dopiero wtedy, gdy pozwalamy sobie zobaczyć partnera takim, jakim jest naprawdę.
Nie przez pryzmat przeszłości.
Ale z otwartym sercem — tu i teraz.

Wspólna droga zaczyna się tam, gdzie kończą się projekcje. Read Post »

Bycie w relacji nie znaczy, że musimy myśleć tak samo.

Wciąż pokutuje przekonanie, że „jeśli się kochamy, musimy wszystko robić tak samo, myśleć tak samo, chcieć tego samego”.
Ale to mit. I bardzo niebezpieczny.
Bo prawdziwa relacja to nie kopiuj-wklej.
To spotkanie dwóch różnych światów, które uczą się być razem w szacunku do różnic.
To nie oznacza zgody na wszystko.
Ale oznacza miłość bez kontroli.
Obecność bez manipulacji.
I bliskość, która nie wymaga porzucenia siebie.
W tym artykule piszemy o tym, jak nie zatracić siebie w relacji – i dlaczego czasem „myślimy inaczej” to nie sygnał zagrożenia, tylko… dowód dojrzałości.

Bycie w relacji nie znaczy, że musimy myśleć tak samo. Read Post »

To, że się kochamy, nie znaczy, że umiemy się komunikować.

Kochacie się.
A mimo to… często mijacie się w słowach.
Ty mówisz „jest mi trudno” — a on słyszy „znowu robisz wszystko źle”.
On mówi „potrzebuję przestrzeni” — a Ty czujesz, że się oddala.
Zaczyna się spirala domysłów, niedopowiedzeń, cichych dni, niepotrzebnych kłótni.
Znasz to?
To nie znaczy, że coś z Wami nie tak.
To znaczy, że nikt Was nie nauczył, jak się rozmawia.
Jak mówić o uczuciach, nie oskarżając.
Jak słuchać bez lęku.
Jak być razem, nawet kiedy jest trudno.
W nowym artykule piszemy o tym, dlaczego miłość to za mało
— i co możesz zrobić, by komunikacja w relacji zaczęła Was zbliżać, a nie dzielić.

To, że się kochamy, nie znaczy, że umiemy się komunikować. Read Post »

Nie jesteśmy tu po to, żeby się nawzajem naprawiać. Jesteśmy tu, żeby się wspierać :)

Czy twój związek jest miejscem wzrostu — czy walki o to, kto ma kogo naprawić?
Czy umiesz być obok drugiej osoby, nie próbując jej zmienić?
Czy umiesz poprosić o obecność – nie o ratunek?
W nowym artykule piszemy o ogromnej różnicy między ratowaniem partnera a towarzyszeniem mu z miłością.
Bo w relacji nie chodzi o to, żeby ktoś nas „poskładał” na nowo.
Ale o to, by móc się rozwijać — z kimś, kto nie boi się naszej niedoskonałości.

Nie jesteśmy tu po to, żeby się nawzajem naprawiać. Jesteśmy tu, żeby się wspierać :) Read Post »

Wcześniej walczyliśmy o to, kto ma rację. Dziś walczymy o nas :)

Kiedyś każde nieporozumienie stawało się polem bitwy:
kto bardziej się stara, kto mniej daje, kto ma rację.
Dziś patrzymy inaczej.
Dziś chcemy zrozumieć siebie nawzajem, a nie siebie nawzajem przekonać.
To nie dzieje się samo. To efekt wewnętrznej pracy, dojrzałości i zmiany perspektywy.
Zamiast stawać przeciwko sobie – zaczęliśmy stawać razem wobec trudności.
Nie jako przeciwnicy. Ale jako zespół.
Ten tekst jest o relacjach, które przeszły przez swoje burze i wyszły z nich silniejsze.
Nie przez unikanie konfliktów.
Ale przez zmianę pytania: z „kto ma rację” na „jak możemy to przejść razem”.

Wcześniej walczyliśmy o to, kto ma rację. Dziś walczymy o nas :) Read Post »

Nie jesteśmy tacy, jacy byliśmy. I to dobrze – bo rozwijamy się razem :)

Zaczynaliście jako inne osoby.
Bardziej niedojrzali. Bardziej zamknięci. Bardziej impulsywni.
Albo odwrotnie – pełni iluzji, że wszystko będzie zawsze jak z filmu.
Dziś jesteście inni.
Zmęczeni, ale mądrzejsi.
Bardziej świadomi.
Już wiecie, że miłość to nie bajka, ale codzienna decyzja.
W nowym artykule piszemy o tym, że zmiana w związku to nie porażka.
To znak, że rozwijacie się razem – a nie tylko trwacie w czymś z przyzwyczajenia.
I że prawdziwa bliskość zaczyna się właśnie tam, gdzie pozwalamy sobie i drugiej osobie… być innymi niż kiedyś.

Nie jesteśmy tacy, jacy byliśmy. I to dobrze – bo rozwijamy się razem :) Read Post »

Scroll to Top