Czy to głos intuicji – czy głos ego?

 

„Czy to głos Siły Wyższej – czy głos Twojego ego?”

O tym, jak odróżnić duchowe prowadzenie od wewnętrznego mechanizmu ucieczki, racjonalizacji i manipulacji.

W pewnym momencie rozwoju duchowego zaczynamy czuć więcej.
Zatrzymujemy się, słuchamy serca, pytamy Siłę Wyższą o wskazówki.
I to piękne. Ale właśnie wtedy pojawia się subtelne niebezpieczeństwo.

Bo ego… też potrafi mówić „duchowym” językiem.

Ego nie chce, żebyś się zmieniła. Chce, żebyś była „komfortowa”.
Więc zaczyna się podszywać pod głos serca.

Zaczyna szeptać:
– „To nie dla Ciebie.”
– „Zasługujesz na więcej.”
– „To nie Twoja droga – czuję to w duszy.”

I czasem to prawda. Ale czasem to tylko elegancka wymówka, by nie wejść w trud, który prowadzi do wzrostu.

🔹 Jak rozpoznać, co mówi Siła Wyższa – a co Twoje ego?

  1. Głos Siły Wyższej jest cichy, ale klarowny.
    Nie podnosi tonu. Nie przekonuje. Po prostu wiesz.
    Czasem jest niewygodny, ale głęboko czujesz jego spokój.
  2. Głos ego jest głośny, emocjonalny, pełen uzasadnień.
    Potrafi być bardzo duchowy w słowach, ale jeśli czujesz po nim niepokój, chaos lub nadmierną racjonalizację – to nie jest prowadzenie.
  3. Siła Wyższa prowadzi do prawdy.
    Ego prowadzi do wygody.
    A prawda… często wymaga odwagi, wejścia w emocje, przełamania starego schematu.
  4. Siła Wyższa nie prowadzi do krzywdy – ale czasem do konfrontacji.
    Z samą sobą, z lękiem, z nieprzepracowanym bólem.

🔹 W programie 7 kroków uczymy, jak rozpoznawać te głosy.
Jak je ROZPISAĆ – czarno na białym.
Bo papier nie kłamie. A nasze ego… potrafi być bardzo kreatywne.

Dlatego zanim powiesz: „Moja intuicja mi to podpowiada” – zapytaj siebie:
– Czy to głos odwagi, czy ucieczki?
– Czy to głos prawdy, czy ochrony przed niewygodą?
– Czy to płynie z ciszy, czy z napięcia?

🔹 Prawdziwe duchowe prowadzenie nigdy nie manipuluje.
Nie wywyższa. Nie usprawiedliwia.
Prawdziwe prowadzenie czasem cię rozkłada… ale tylko po to, byś mogła się zbudować na nowo. Już nie z ego – tylko z serca.

Bo kiedy dojrzewasz, przestajesz mówić wszystko, co myślisz.
Ale też przestajesz oceniać i krytykować innych – nawet w myślach.

Dlaczego?

Bo rozumiesz, że każdy walczy ze swoimi demonami, nawet jeśli tego nie widać.
Bo już wiesz, że słowa mogą być jak nóż – nawet te wypowiedziane z pozoru „szczerze”.

I tu pojawia się prawdziwa duchowa dyscyplina:
– Nie krytykuję, nawet jeśli mam rację.
– Nie oceniam, nawet jeśli „wiem lepiej”.
– Nie zadaję ciosów słowami, nawet jeśli mam w sobie ból.

Bo to nie jest siła.
Prawdziwa siła to opanowanie.

To łagodność w emocjach. To cisza zamiast osądu.

To właśnie buduje – i nas, i relacje.
Nie jesteśmy tutaj, by poprawiać innych.
Jesteśmy tutaj, żeby zacząć od siebie.

Jeśli czujesz ,że jesteś gotowa na zmiany, zapraszamy na bezpłatna konsultację.

 

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top