Czy muszę iść na terapię, jeśli to nie ja piję?

Czy muszę iść na terapię, jeśli to nie ja piję?

 

„To nie ja mam problem” – czy na pewno?

To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszymy w naszej pracy mentoringowej:
„To nie ja piję. To on/ona ma problem. Dlaczego ja miałabym iść na terapię?”

Z pozoru to logiczne. Kto pije, ten powinien się leczyć. Ale jeśli żyjesz z osobą uzależnioną, problem nałogu prędzej czy później zaczyna cię dotyczyć. I to nie tylko w sferze emocji. Twoje życie zaczyna kręcić się wokół prób ratowania, kontrolowania, tłumaczenia i przetrwania. To nie jest „czyjś problem”. To wasza wspólna rzeczywistość.

Współuzależnienie – mechanizm przetrwania, który cię niszczy

Życie z osobą uzależnioną często wygląda tak:

  • Zmieniasz plany, by dopasować się do nastrojów partnera.
  • Kłamiesz przed znajomymi i rodziną, żeby „chronić go”.
  • Tłumaczysz jego zachowanie przed dziećmi.
  • Czujesz napięcie każdego dnia, bo nie wiesz, co się wydarzy.

Z zewnątrz możesz wyglądać „silnie”, „ogarnięcie”, „cierpliwie”. Ale w środku czujesz, że coś się z tobą dzieje. Przestajesz spać. Przestajesz mówić, czego potrzebujesz. Tracisz siebie.

To właśnie jest współuzależnienie – układ, w którym zaczynasz żyć cudzym życiem. Często tak długo, że nie zauważasz, kiedy twoje własne potrzeby znikają z radaru.

Dlaczego warto szukać wsparcia – nawet jeśli to nie ty pijesz

Terapia czy mentoring nie są karą. Nie są potwierdzeniem, że „coś jest z tobą nie tak”.
Są szansą na to, żeby:

  • Odzyskać kontakt ze sobą.
  • Zrozumieć, dlaczego tak bardzo chcesz ratować kogoś, kto nie chce być uratowany.
  • Postawić granice bez poczucia winy.
  • Przestać żyć w ciągłym stresie i napięciu.

Zaczynając pracę nad sobą, nie zdradzasz uzależnionego partnera. Nie porzucasz go. Wręcz przeciwnie – przestajesz być trybikiem w systemie, który umożliwia jego nałóg. I dopiero wtedy coś naprawdę zaczyna się zmieniać.

Co widzimy w pracy mentoringowej?

Wielu naszych klientów mówi jedno po pierwszych sesjach:
„Dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedział, że ja też mogę mieć pomoc?”

W mentoringu pomagamy ludziom zobaczyć, że nie muszą czekać, aż osoba uzależniona „się ogarnie”. Bo często to się nie wydarzy. Ale ty możesz się uzdrowić. Możesz wrócić do siebie. Możesz żyć inaczej – niezależnie od tego, co wybiera druga strona.

Odpowiedź jest prosta: tak, potrzebujesz pomocy – bo twoje życie też jest ważne

Jeśli jesteś w relacji z osobą uzależnioną – to nie ty jesteś winny. Ale też: to nie ty jesteś bez wpływu. Masz prawo się zatrzymać, powiedzieć „dość” i zacząć proces zdrowienia po swojej stronie.

Bo prawdziwa zmiana często zaczyna się nie wtedy, gdy ktoś przestaje pić.
Tylko wtedy, gdy ktoś inny przestaje to znosić.

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top