Czasem największym krokiem jest… zatrzymanie się !

 

Czasem myślisz, że stoisz w miejscu.

Że coś nie działa.

Że straciłaś rytm.

Ale to, co nazywasz „zatrzymaniem”…
to często najważniejszy krok w całym procesie.

To moment, w którym coś w Tobie mówi:

Zatrzymaj się.

Sprawdź, czego Ci potrzeba.

Posłuchaj siebie.

Nie pędzisz.

Nie udowadniasz.

Nie szukasz kolejnych rozwiązań.

Tylko jesteś. Z tym, co jest.

I w końcu zaczynasz czuć.

To właśnie wtedy widzisz:
że jesteś zmęczona…

że coś boli…

że coś w Tobie domaga się uwagi.

I zamiast to tłumić — po raz pierwszy to obejmujesz.
Zamiast działać z przyzwyczajenia — wybierasz świadomie.

Zatrzymanie to nie brak ruchu.
To zmiana kierunku — z zewnątrz na wewnątrz.

Bo to właśnie wtedy zadajesz sobie pytanie:

-„Czego mi naprawdę potrzeba?”
– „Czy to, co robię, nadal jest moje?”
-„Co we mnie domaga się uzdrowienia?”

I kiedy to znajdziesz — przepracowujesz to.

Nie z przymusu.

Nie w panice.

Ale z łagodnością i odwagą.

Zatrzymanie to akt największej czułości wobec siebie.
To sygnał, że nie chcesz już żyć na autopilocie.
To moment, w którym nie musisz udawać, że wszystko jest okej.

Bo wiesz, że nawet jeśli coś trzeba uzdrowić — to jest w Tobie siła, żeby to zrobić.

Jeśli czujesz ,że jesteś gotowa na zmiany, zapraszamy na bezpłatna konsultację.

 

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top