
Ciągłe napięcie w ciele — gdy Twoje mięśnie pamiętają Twój lęk
Czujesz to prawie codziennie…
Barki twarde jak kamień.
Szczęka tak ściśnięta, że czasem boli Cię głowa.
Plecy napięte.
Ciężar w klatce piersiowej, jakby ktoś na niej siedział.
I nawet wtedy, kiedy nic złego się nie dzieje — Twoje ciało nie potrafi się rozluźnić.
Jakby wciąż czekało na cios.
Jakby wciąż było w gotowości do walki albo ucieczki.
To właśnie tak działa lęk.
Tak działa nerwica.
Bo kiedy stres i strach stają się Twoją codziennością, Twoje ciało zaczyna je „pamiętać”.
🔷 Co się dzieje w ciele, kiedy ciągle się boisz?
Twój układ nerwowy to genialny mechanizm przetrwania.
Jeśli widzisz zagrożenie — ciało natychmiast napina mięśnie, przyspiesza oddech, serce bije mocniej.
To naturalne. To pomagało naszym przodkom uciekać przed dzikim zwierzęciem.
Problem w tym, że dziś… to „zwierzę” istnieje tylko w Twojej głowie.
A Twoje ciało wciąż działa tak, jakbyś była w niebezpieczeństwie.
Ciągle napięte.
Ciągle gotowe do ucieczki.
Ciągle czujne.
🔷 Dlaczego tak trudno się rozluźnić?
Bo lęk działa jak nawyk.
Twój układ nerwowy przyzwyczaja się do stanu gotowości.
A jeśli do tego dochodzi nerwica — umysł podsuwa Ci setki myśli o zagrożeniach, których nie ma.
I ciało reaguje na te myśli tak samo, jak na prawdziwe zagrożenie.
🔷 Jak zacząć to puszczać?
🌱 Zrozum, że to nie „Twoja wina”.
Twoje ciało nie jest przeciwko Tobie. Ono tylko próbuje Cię chronić — nawet jeśli w zły sposób.
🌱 Naucz się zauważać napięcie.
Zatrzymaj się kilka razy dziennie i zapytaj: „Gdzie w ciele czuję spięcie?” Oddychaj w to miejsce.
🌱 Pracuj z oddechem i ruchem.
Ćwiczenia oddechowe, joga, medytacja, spacery — to wszystko daje sygnał układowi nerwowemu: „Już jest bezpiecznie.”
🌱 Zapisuj swoje myśli.
Rozpisując swoje lęki na kartce, możesz zobaczyć, ile z nich to tylko scenariusze, które nigdy się nie wydarzą.
🌱 Zacznij nad sobą pracować.
Pracuj na emocjach ,lękach i brakach, a powoli wszystko wróci do normy.
🔷 Na koniec…
Twoje ciało pamięta wszystko.
Ale możesz je nauczyć czegoś nowego.
Możesz pokazać mu, że już nie musi walczyć.
Że już jest bezpieczne.
Bo napięcie w ciele to nie wyrok.
To wołanie o pomoc.
I Ty możesz odpowiedzieć: „Jestem tu. Już się sobą zajmuję.”
Jeżeli czujesz, że chciałabyś/chciałbyś coś zmienić , zapraszamy na darmową konsultację.


