Boisz się puścić, to co znasz?
Nie boisz się zmiany.
Boisz się puścić to, co znasz – nawet jeśli Cię niszczy.
Bo to, co znasz, jest „bezpieczne”.
Nawet jeśli boli.
Ale odpuszczanie to nie bierność.
To nie jest „zostawiam wszystko i czekam aż Bóg zrobi za mnie robotę”.
Nie.
To proces, w którym robisz wszystko, co możesz – i uczysz się ufać.
To praca nad sobą, a nie bierne czekanie.
To codzienne wybory, medytacja, zmiana myślenia, analiza, działanie.
Ale bez stresu. Bez spinania się. Bez potrzeby kontroli wszystkiego.





