Jaki wpływ mają oczekiwania na nasze życie?

 

Oczekiwałam, że się domyśli… i się rozczarowałam

– o tym, jak nasze oczekiwania rujnują relacje

Nikt nie lubi zawiedzionych nadziei.
Ale czy zawsze mówimy, czego naprawdę chcemy?

W pracy z ludźmi nad emocjami i relacjami widzę to bardzo często:
„Myślałam, że zrozumie.”
„Oczekiwałam, że zadzwoni.”
„Liczyłam na to, że się zmieni.”
A potem: rozczarowanie. Złość. Czasem zerwane więzi.

Ale powiedzmy to głośno:
Oczekiwania to nie to samo, co komunikacja.
I to nie inni są winni temu, że nie spełniają naszych wyobrażeń – tylko my sami, że te wyobrażenia w sobie pielęgnujemy, zamiast je wypowiedzieć lub z nich zrezygnować.

   Oczekiwania rodzą się z potrzeb – ale z niezaspokojonych

Zazwyczaj mamy oczekiwania wtedy, kiedy w środku coś nas boli.
Kiedy tęsknimy za bliskością, zrozumieniem, wsparciem.
Zamiast jednak mówić:
„Potrzebuję, żebyś mnie przytulił”,
mówimy… nic.
A potem siedzimy obrażeni, że „on się nie domyślił”.

To pułapka. Bo niewypowiedziane oczekiwania stają się bombą emocjonalną.
Prędzej czy później wybuchają – w postaci pretensji, żalu, wycofania.

   Każdy z nas patrzy przez własny filtr

Ty masz swoje wartości. Swoje potrzeby. Swoje „normalne”.
Ale druga osoba – ma swoje.

Dla Ciebie „normalne” to pamiętać o urodzinach.
Dla kogoś innego – nieprzywiązywanie wagi do dat.
Ty potrzebujesz bliskości, on przestrzeni.
Ty się obrażasz, że nie napisał, a on uważa, że przecież wczoraj się widzieliście.

I tak tworzy się napięcie.

Ale to nie różnice nas ranią – tylko nasze oczekiwania, że druga osoba będzie myśleć, czuć i zachowywać się tak jak my.

   Oczekiwania zamieniają miłość w handel

Jeśli kochasz – dajesz.
Jeśli masz oczekiwania – zaczynasz kalkulować.
„Ja dałam tyle, a on nic.”
„Ja zrezygnowałam z tego, a ona nawet nie podziękowała.”

Zaczynamy kochać warunkowo.
I to już nie jest relacja – to umowa handlowa, w której czujemy się oszukani.

   Więc co zamiast oczekiwań?

Komunikacja. Mów, czego potrzebujesz – ale bez żądań.
Uważność. Pytaj, jak druga osoba to widzi, czego chce, co czuje.
Świadomość. Zauważ, że często oczekujesz, żeby ktoś naprawił coś w Tobie – pustkę, smutek, brak poczucia wartości.

  A najważniejsze…

Zamiast pytać:
„Dlaczego on/ona tego nie zrobił?”,
zapytaj:
„Czy ja to zakomunikowałam? Czy to była tylko moja fantazja, że ktoś się domyśli?”

Relacje zaczynają się zmieniać wtedy, kiedy zaczynamy brać za nie odpowiedzialność – nie z pozycji ofiary, ale dorosłego człowieka.

I wtedy okazuje się, że to nie świat nas zawiódł.
To my przestajemy tworzyć sobie świat zbudowany z oczekiwań.

„Oczekiwałam, że się domyśli…” – i się nie domyślił.

Nie dlatego, że nie kochał.
Ale dlatego, że nie wiedział.

Oczekiwania to cichy zabójca relacji.
Bo nie mówimy wprost – tylko chcemy, żeby ktoś wiedział, co nam w duszy gra.

Ale ludzie nie są jasnowidzami.
I nie są od spełniania naszych scenariuszy.

Zamiast mówić: „Nie spełnił moich oczekiwań”,
zadaj sobie pytanie: „Czy ja w ogóle je wypowiedziałam?”

Ten tekst jest o tym, jak niewypowiedziane żądania rujnują nasze relacje.
I jak odzyskać spokój – ucząc się mówić, zamiast mieć nadzieję, że ktoś się domyśli.

Jeśli czujesz ,że jesteś gotowa na zmiany, zapraszamy na bezpłatna konsultację.

 

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Scroll to Top