
„Nie boisz się zmiany. Boisz się puścić to, co dobrze znasz – nawet jeśli Cię niszczy.”
Znamy to wszyscy. Tkwimy w czymś, co nas boli – relacji, pracy, schemacie zachowania – ale trudno nam z tym zerwać.
Dlaczego?
Bo… to znajome. A znajome daje poczucie kontroli. Nawet jeśli kosztuje nas zdrowie psychiczne, spokój, a czasem – godność.
Bo nie chodzi o to, że boisz się zmiany. Ty się boisz puścić to, co znasz.
Odpuszczanie nie oznacza rezygnacji. Oznacza dojrzewanie. To decyzja, by przestać kurczowo trzymać się tego, co już nie działa. To proces. To akt odwagi.
Ale odpuszczenie nie oznacza: „Siadam i nic nie robię. Niech Siła Wyższa sama zadecyduje.”
Nie.
Prawdziwe odpuszczenie to działanie bez przemocy wobec siebie i świata.
To:
– Patrzę, co mogę zrobić.
– Robię wszystko, co jest po mojej stronie.
– Rozwijam się.
– Zmieniam przekonania.
– Medytuję.
– Obserwuję.
– I uczę się ufać procesowi.
Nie dlatego, że się poddaję. Ale dlatego, że wiem, że nie wszystko zależy ode mnie.
Bo w życiu duchowym chodzi o równowagę: robię swoje i pozwalam Życiu robić swoje.
Zmiana przychodzi wtedy, gdy przestajesz trzymać się kurczowo tego, co znasz – i zaczynasz otwierać się na to, co możliwe.
Ale nie stoisz w miejscu.
Ty idziesz.
Ale bez walki.
Z wewnętrznym spokojem.
Z zaufaniem.
I z decyzją, że nie musisz już powtarzać tej samej historii, jeśli jesteś gotowa ją przepisać.
Jeśli czujesz ,że jesteś gotowa na zmiany, zapraszamy na bezpłatna konsultację.


