Rodzinna tajemnica – dlaczego milczenie rani bardziej niż alkohol?

„O tym się nie mówi” – najgorsze kłamstwo rodzin z problemem uzależnienia
W wielu rodzinach zmagających się z uzależnieniem panuje niepisana zasada: nie mówimy o tym, co naprawdę się dzieje. Nie rozmawia się o alkoholu ojca, nie tłumaczy dzieciom zachowania matki, nie przyznaje się nikomu, że coś jest nie tak. Wszyscy widzą, wszyscy czują, ale wszyscy milczą.
To milczenie jest cichą trucizną. I to ono często rani najgłębiej – nawet bardziej niż same wybryki osoby uzależnionej.
Milczenie nie chroni – milczenie krzywdzi
Rodzice często myślą, że chronią dzieci, nie mówiąc im prawdy. Że oszczędzają im bólu.
Ale dzieci widzą więcej, niż nam się wydaje. Czują napięcie. Słyszą szepty. Widzą łzy w nocy, drżenie rąk, butelki w szafkach. I kiedy nie dostają odpowiedzi, zaczynają je sobie dopowiadać.
Najczęstszy efekt?
Dziecko zaczyna myśleć, że to jego wina. Że to ono jest „niegrzeczne”, „złe”, „za trudne”, i dlatego tata pije. Dlatego mama krzyczy. Dlatego w domu jest tak zimno i pusto.
Rodzina w trybie iluzji
Milczenie podtrzymuje fikcję. Sprawia, że na zewnątrz wszystko wygląda „normalnie” – tylko wewnątrz panuje chaos.
Wielu DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików), z którymi pracujemy, mówi:
„Wszyscy wiedzieli. Ale nikt nigdy tego nie nazwał. Nawet ja.”
Dorośli udają, że wszystko gra. Dzieci uczą się żyć w napięciu i odcinać emocje.
Rodzina zaczyna funkcjonować jak teatr – tylko że nikt nie wychodzi po brawa.
Dlaczego warto mówić – i jak to robić bez niszczenia
Prawda boli. Ale brak prawdy boli dłużej.
Gdy w naszej pracy mentoringowej zachęcamy rodziny do rozmowy o tym, co się dzieje, pojawia się strach:
- „Nie chcę zranić dziecka.”
- „Nie wiem, co powiedzieć.”
- „Nie chcę robić dramatu.”
Ale nie chodzi o dramat. Chodzi o nazywanie rzeczy po imieniu, spokojnie, empatycznie, w sposób dostosowany do wieku i emocji. Można powiedzieć:
„Tata ma problem z alkoholem. Pracujemy nad tym. To nie twoja wina. Możesz o to pytać. Możesz o tym mówić. Nie jesteś sam.”
W mentoringu uczymy mówić bez wstydu
Nie musisz mieć gotowych odpowiedzi. Nie musisz wiedzieć wszystkiego. Wystarczy, że jesteś szczery i obecny.
W naszej pracy uczymy, jak rozmawiać z dziećmi, partnerami i samym sobą bez tabu. Jak mówić prawdę, która leczy – a nie rani.
Bo tylko wypowiedziana prawda daje ulgę.
I tylko nazwana rana może się zacząć goić.
Cisza to nie neutralność. Cisza to przyzwolenie
Jeśli żyjesz w rodzinie, gdzie uzależnienie jest tematem tabu – zatrzymaj się. Masz prawo mówić. Masz prawo pytać. Masz prawo nie udawać.
Bo cisza nie rozwiązuje problemów. Cisza je cementuje.


