Dlaczego tak trudno powiedzieć: jestem szczęśliwy?

To nie jest pytanie na small talk.
To jedno z tych, które na chwilę uciszają wszystko wokół.
Bo nie pytam: „Co u Ciebie?”, ani „Jak Ci mija dzień?”.
Pytam: „Czy jesteś szczęśliwy?”
I wielu ludzi w tym momencie nie wie, co odpowiedzieć.
Żyjemy w czasach, w których mamy dostęp do wszystkiego – informacji, rozwoju, terapii, duchowości, technologii.
A mimo to… coraz więcej osób nie potrafi powiedzieć, że są szczęśliwi.
Nie dlatego, że brakuje im rzeczy.
Często mają dom, rodzinę, karierę, zdrowie.
Ale kiedy nikt nie patrzy – pojawia się pustka.
Jakby coś nie grało, choć wszystko wygląda „jak trzeba”.
Dlaczego trudno odpowiedzieć na to pytanie?
Bo szczęście to nie tylko stan emocjonalny.
To też zgodność z samym sobą.
To poczucie, że żyję tak, jak chcę – a nie tak, jak wypada.
A to wymaga kontaktu ze sobą. Prawdziwego.
Tymczasem większość z nas funkcjonuje na autopilocie.
Realizujemy cele, wypełniamy obowiązki, „ogarniamy” wszystko dookoła… tylko nie siebie.
I kiedy przychodzi moment zatrzymania, okazuje się, że: – nie wiemy, czego naprawdę chcemy,
– nie czujemy nic oprócz zmęczenia,
– a pytanie „czy jesteś szczęśliwy?” wywołuje napięcie albo złość.
A Ty?
Zatrzymaj się na chwilę i naprawdę zapytaj siebie:
„Czy zastanawiałeś się, co to dla Ciebie znaczy być szczęśliwym?”
Nie ogólnie. Nie według definicji z książki. Nie według tego, co mówią inni.
Dla Ciebie. Tu i teraz.
Może to poczucie spokoju, że jesteś na właściwej drodze.
Może brak napięcia w ciele.
Może to świadomość, że nie musisz już nikogo grać, że jesteś sobą.
A może… jeszcze tego nie wiesz. I to też jest okej.
Bo szczęście nie zawsze przychodzi jako odpowiedź.
Czasem pojawia się dopiero, gdy zaczynasz zadawać właściwe pytania.
Co zrobić, jeśli nie jesteś?
Po pierwsze – to nie znaczy, że coś z Tobą nie tak.
To znaczy, że być może od dawna żyjesz na zewnątrz, a nie w środku.
Dostosowujesz się. Wypełniasz role. Spełniasz oczekiwania. Ale siebie nie słuchasz.
Czasem warto zadać sobie kilka prostych, ale konkretnych pytań:
Kiedy ostatnio robiłem coś tylko dla siebie?
Czy to, co robię, ma dla mnie sens?
Co daje mi radość – nie tylko chwilową przyjemność?
Czy jestem blisko ludzi, z którymi czuję się sobą?
Czy moje życie wygląda tak, jakbym chciał, czy tak, jak się „ułożyło”?
Szczęście nie zawsze wygląda jak euforia.
Czasem to spokój. Czasem kierunek. Czasem moment, w którym czujesz: „To moje. Ja tego chcę.”
Nie musisz być szczęśliwy cały czas.
Ale warto wiedzieć, co Ci to szczęście zabiera – i co je przybliża.
Jeśli czujesz, że nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie,
albo boisz się, że odpowiedź będzie brzmiała „nie” – to dobry moment, żeby się temu przyjrzeć.
Nie dla świata. Nie dla lajków. Dla siebie.
W mind-scape nauczymy Cię bycia szczęśliwym, odnalezienia tego szczęścia i pozostania w nim.


